Euro 2012
Euro 2012
Zapadły na nim bardzo ważne decyzje w sprawie organizowanego w Polsce i na Ukrainie turnieju Euro 2012. Zapadały bez udziału prezesa PZPN, gdyż Grzegorz Lato, mimo iż był zaproszony, zdecydował się na podróż do Chicago - informuje "Przegląd Sportowy".
- Prezes poleciał do Chicago, bo miał tam kilka spraw do załatwienia. Taką decyzję podjął i nie do mnie należy jej komentowanie - powiedziała Agnieszka Olejkowska, rzecznik PZPN.
- Jest coś takiego, jak dyplomacja, ale prezes Lato najwyraźniej nie wziął tego pod uwagę. W takich sprawach obowiązuje zasada: nieobecni nie mają racji. Nawet przy założeniu, że już wszystko wcześniej było ustalone, szef powinien jechać do Mińska, żeby tych ustaleń przypilnować i tym samym wysłać sygnał do wszystkich Polaków, że dba o nasze interesy - twierdzi z kolei Jacek Masiota, członek zarządu PZPN.
Postawie Laty nie dziwi się natomiast ten, który przegrał z nim wybory dwa lata temu.
- Rzeczywiście nie ulega wątpliwości, że wszystkie istotne decyzje zapadły już wcześniej i Lato nie miał żadnych szans na zmianę którejkolwiek z nich. Inna sprawa, że to reprezentacyjne obowiązki prezesa federacji z kraju, który organizuje finały ME - powiedział Zbigniew Boniek.
W poniedziałek w Mińsku ustalono terminarz Euro 2012 oraz zdecydowano, w których miastach będzie grała reprezentacja Polski.
Polacy rozegrają dwa spotkania w Warszawie i jedno we Wrocławiu.
Źródło: Przegląd Sportowy Zdjęcie: AFP



